Kalendarzowe Incognito

PORTFOLIO

Kalendarzowe Incognito

 

"Kalendarzowe Incognito" Marty Falkowskiej to nie tylko poetycka panorama pejzaży kreślonych porami roku - jak można by w pierwszej chwili pomyśleć, patrząc na spis treści. Owszem też,
bo to one wyznaczają logiczny i tematyczny porządek tomiku. Ale nie tylko to jest ich zadaniem. Zima, Wiosna, Lato i Jesień występują tu także jako zmyślny pretekst do wejścia głębiej pod podszewkę rzeczywistości.


Raz do wewnątrz, w głąb siebie, innym razem
w stronę świata oraz zjawisk i mechanizmów nim kierujących - od prozaicznych i przyziemnych,
po te duchowe - a jeszcze za chwilę po prostu
w przyrodę. Przy czym tu i ówdzie towarzyszy nam w tych wędrówkach swada i humor, a gdzie indziej zaduma oraz melancholia; jedne wycieczki z tymi wierszami są lekkie, inne niosą w sobie spory ciężar wraz z ładunkiem emocji...


Nieodmiennie jednak styl Autorki charakteryzują dobre pomysły, udany dowcip, bogata fantazja, sprawna wyobraźnia i oszczędna, czytelna forma.
A do tego solidny warsztat. To właśnie dzięki nim wiersze te są pełne uroku i poetyckiego "prądu",
a ich lektura to po prostu przyjemność.

Z czystym sercem polecam!
Mateusz Koprowski

Trzy Rodzaje

 

„Pięciolinia zaskakuje różnorodnością dźwięków,
a poezja Marty Falkowskiej z wiersza na wiersz,
z tomiku na tomik, zaskakuje coraz bogatszą wyobraźnią artystyczną ubraną w melodyjną kompozycję słów. Te wiersze aż chciałoby się wyśpiewać. Chętnie podejmę się tego wyzwania,
a Państwa serdecznie namawiam do spotkania ze słowem ukrytym w tomiku „Trzy rodzaje.”

Iwona Chołuj, aktorka

 

„Z poezją jak z kobietą nie można dojść do ładu. Ta swoje, a ta swoje...” –  tak zaczyna się wiersz pt. „Niebzdety” z tomiku „Trzy rodzaje” Marty Falkowskiej. Proszę mi wierzyć, iż puenty tego utworu, jak i pozostałych w żadnym wypadku nie można zaliczyć do bzdetów. Drodzy czytelnicy, przekonajcie się o tym osobiście. Naprawdę warto.”

Dorota Gorjainow, aktorka

 

„Poezja Marty Falkowskiej nigdy nie trafi do szuflad. Bowiem tej poezji nie można zaszufladkować. Tomik „Trzy rodzaje” każdego dnia pozwala nam krok po kroku odkrywać metafizyczną „nagą prawdę”. Gorąco polecam poznanie owej prawdy „rozłożonej na czynniki pierwsze.”

Robert Kudelski, aktor

 

„Inteligencja emocjonalna wyrażona lekkim
a zarazem werystycznym stylem poetyckim – to świat oczami Marty Falkowskiej, który warto poznać! Dajcie sobie szansę dostrzec to, czego większość z nas nie widzi! Gorąco polecam!”

Wojtek Medyński, aktor

 

Moje wiersze

Ogłoszenie płatne

W tłusty czwartek
Tłuste pączki
Tłustym paniom
Tłustym panom
ZAKAZANE
Chude ministerstwo zdrowia

Zmartwychstanie

Jezu, nim z martwych wstaniesz,
Upij się galilejskim winem,
By wysłuchać hiobowych wieści
Przy ścianie ludzkich łez.

...

chciałam przemycić ci domu zapach
zapach dnia i zapach nocy
nie przepuścili mnie przez granicę
ludzkiej wytrzymałości

gorace lato

znudzoną krowę
ze znuszonym wzrokiem
wklejono w pastwiska
żuławskich pejzaży
mleczna dama
z wdzięczności
bąki zbija
ogonem

Poetycki erotyk


pamięci polskich poetów

zeszłej nocy coś mi się sniło
Jezu ale było miło
las polana Staff
sznur gęsi białych
i chruśniak malinowy
dookoła
w trawie leżał niedokończony erotyk
pan Konstatnty w czajniku
zaparzył herbaty

Jezu ale było miło
ktoś mi szeptał do ucha
daj się zapatrzeć w ciebie
w dziecko i w kwiaty
nie mam dziecka
szeptałam wpół we śnie
no to weź mnie
weź mnie
weź mnie
już się o grzechy noce proszš
nagle się zbudziłam
leżałeś tuż obok
wzięłam cię w ramiona
zgrzeszyłam

Jezu ale było miło

z tomiku „Kalenadarzowe Incognito”

KONTAKT

Kontakt

Wyślij